niedziela, 10 sierpnia 2014

Kolorowa śmierć

Podążałeś ku wschodowi słońca,
W swych dłoniach trzymałeś jej dłoń.
Jej strach łagodził Twój uśmiech i Twego głosu ton.


I tak wędrowałeś do celu, gdy...


Rozwidlenie dróg napotkałeś.
Po jednej stronie deszcz,
Po drugiej tęczę na niebie widziałeś.


A ona kochała deszcz...


Ty pokochałeś tęczę
W pogoni za kolorami, puściłeś jej drobne ręce
Otulając wspomnieniami.


Na rozstaju dróg...


Zapominając, że
Bez deszczu, tęcze umierają...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz