Podążałeś ku wschodowi słońca,
W swych dłoniach trzymałeś jej dłoń.
Jej strach łagodził Twój uśmiech i Twego głosu ton.
I tak wędrowałeś do celu, gdy...
Rozwidlenie dróg napotkałeś.
Po jednej stronie deszcz,
Po drugiej tęczę na niebie widziałeś.
A ona kochała deszcz...
Ty pokochałeś tęczę
W pogoni za kolorami, puściłeś jej drobne ręce
Otulając wspomnieniami.
Na rozstaju dróg...
Zapominając, że
Bez deszczu, tęcze umierają...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz