niedziela, 10 sierpnia 2014

Marionetka

Jest taka siła, która za sznurki losu pociąga
Ta siła, która ludzkim czynem manewruje
W jej dłoni człowiek niczym lalka drewniana
W rytm sznurka drewnianą nogą postukuje...
Drewniane oczy, drewniane usta
I dłonie takie drewniane
Uczucia drzewne, uczucia twarde
Uczucia niepokonane...
Drewniane oko spod sznurka łypie
Na drzewne krajobrazy
Drzewne jeziora, i żaba drzewna
I niebo... takie drewniane
Drewniana chmura wisi nad nami
Pada drewniany deszcz...
Drewniany piorun błyska nad światem
Drewniany poczujesz dreszcz...
I światła latarni takie drewniane
Tak ledwo tlące się...
Gołębie w parku karmi dziewczyna
Jej blask zaginął gdzieś...
Drewniana noc okryła skrzydłem
Drewniane jej oblicze
Zasnęła tam, drewnianym snem...
Powstanie... drzewnym świtem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz